Historia szkoły - Rozdział II

Szczegóły

 

ROZDZIAŁ II. Dzieciństwo: 1945-1947. X Państwowe Koedukacyjne Gimnazjum i Liceum

W niespełna miesiąc po wyzwoleniu miasta od okupacji niemieckiej, na mocy decyzji Delegata Rządu powołano w dzielnicy Widzew, pierwszą w jej historii szkołę średnią – X Państwowe Koedukacyjne Gimnazjum i Liceum. Na siedzibę szkoły przeznaczony został nieistniejący już budynek przy ul. Szpitalnej 9. Pierwszym dyrektorem został działacz Związku Nauczycielstwa Polskiego Dionizy Sobociński, jego zastępcą - Eugeniusz Zelenay.

Był to czas, w którym zmaterializowała się idea obecna wśród widzewskiej społeczności od lat międzywojennych. Pragnienia, dążenia mieszkańców dzielnicy przybrały w lutym 1945 roku realny kształt szkoły średniej, a niezaspokojone dotychczas potrzeby kształcenia, awansu społecznego, poszerzenia horyzontów intelektualnych zyskiwały szansę realizacji.

Struktura organizacyjna placówki i jej zadania różniły się znacznie od dzisiejszych. Po pierwsze - działano jeszcze na podstawie przedwojennych regulacji prawnych, zgodnie, z którymi edukacja na poziomie średnim składała się z dwóch etapów. Pierwszym było czteroletnie gimnazjum, po ukończeniu którego uzyskiwało się tzw. "małą maturę". Drugim - dwuletnie liceum uwieńczone egzaminem maturalnym umożliwiającym wstęp na uczelnie wyższe. Niewątpliwą nowością była koedukacja. Wspólna nauka dziewcząt i chłopców. Po drugie - obok kształcenia młodzieży zadaniem szkoły była edukacja dorosłych. Potrzebą chwili było nadrobienie zapóźnień edukacyjnych sześciu wojennych roczników młodzieży, która podczas okupacji osiągnęła pełnoletniość nie zdobywając wykształcenia. Miasto i kraj potrzebowały ludzi wykształconych, zdolnych do podjęcia aktywności zawodowej.

Niewielki budynek przy ul. Szpitalnej w krótkim czasie zaczęło odwiedzać 300 uczniów podzielonych na 9 oddziałów. Charakterystyczne dla tych czasów silne zróżnicowanie pod względem wieku, wymogło konieczność specyficznej organizacji szkoły. Do południa uczęszczała młodzież w wieku szkolnym, po południu dorośli i pracujący.

Także w grupie uczniów dorosłych, niejednakowy start powodował utrzymywanie się dwóch kategorii, zależnie od typu kształcenia, istniał podział na "małą" i "dużą" maturę, czyli etap gimnazjalny i licealny.

Zima 1945 roku była śnieżna i mroźna. Lekcje odbywały się od godziny 8 do 21 w nietypowych warunkach. Trudności ze sprzętem i opałem, pomocami naukowymi i podręcznikami sprawiały wiele kłopotów uczniom i nauczycielom. Jedni i drudzy często nie zdejmowali ciepłych okryć. Budynek wyposażony był w piece kaflowe, które wymagały paliwa dla ogrzania sal. We własnym zakresie organizowano, w ciągu pierwszych tygodni, ogrzewanie szkoły. Drewno i węgiel przynosili zarówno nauczyciele jak i uczniowie.

Ten rok szkolny był, dla pracowników i uczniów, rokiem zmagań z trudnościami i okresem doskonalenia organizacyjnego szkoły. Młodzież i nauczyciele kompletowali sprzęt, gromadzili pomoce do nauki - głównie przedmiotów ścisłych i przyrodniczych.

Pierwsze sukcesy i powody do dumy pojawiły się już w tych pionierskich latach. Na przekór trudnościom szkoła osiągnęła wyróżniające w skali Łodzi wyniki nauczania, co wynagrodzone zostało darem w postaci projektora filmowego, wzbogacającego środki dydaktyczne. Zorganizowano pierwszą spółdzielnię uczniowską uznaną w latach 1946 i 1947 za najlepszą w naszym mieście.

W pierwszych latach powojennych charakterystyczne było umiejscowienie w Łodzi większości centralnych instytucji rządowych, które ze względu na całkowite zniszczenie Warszawy nie mogły znaleźć tam odpowiedniej bazy lokalowej. W ślad za urzędami i urzędnikami przybyli ludzie teatru i filmu poszukujący znośnych warunków życia.

Korzystając z tej szczególnej sytuacji grupa uczniów X Gimnazjum i Liceum z własnej inicjatywy nawiązała kontakt ze znakomitym polskim aktorem Aleksandrem Zelwerowiczem, który przez kilka miesięcy prowadził z nią nadprogramowe zajęcia teatralne.

W drugim roku nauki (1946) szkoła liczyła sobie 404 uczniów zapisanych do 10 oddziałów. Co ciekawe - promocję uzyskało 288 osób. Na dzisiejsze normy wynik nie był imponujący - pamiętajmy jednak, że przed kilkoma zaledwie miesiącami skończyła się wojna. Wielu uczniów miało trudności z zaspokojeniem podstawowych potrzeb życiowych, pozbawionych było wsparcia swych bliskich, którzy podczas okupacji zaginęli lub stracili życie, lub swój dorobek. Wielu wreszcie równolegle z nauką pracowało zawodowo.

Źródła w postaci zestawień absolwentów za lata 1945-1947 oraz wydane z okazji rocznic istnienia szkoły opracowania podają rozbieżne dane dotyczące liczby maturzystów z tego okresu. Z zestawień wynika, że było ich 72, zaś w tekstach jubileuszowych wydawnictw padają liczby 57 i 100. Można domniemywać, że wynika to z odmiennego sposobu rejestrowania młodzieży szkolnej i uczących się dorosłych.

W czasach tych odnotowywano pochodzenie społeczne uczniów. Trwało to zresztą do końca lat 80-tych XX wieku. Dane z 1946 r. tak oto charakteryzują skład społeczny słuchaczy:

61% - stanowili uczniowie pochodzenia robotniczego
17% - uczniowie pochodzenia inteligenckiego
14% - uczniowie pochodzenia rzemieślniczego i inni
8% - uczniowie pochodzenia chłopskiego.

Świadczy to, iż używane przez wiele lat określenie Robotnicza Szkoła Widzewa było zgodne z prawdą, choć z czasem jego znaczenie oderwało się od społecznej bazy i nabrało charakteru ideologicznej "nowomowy" tamtych czasów. Po przeszło czterdziestu latach funkcjonowania termin Robotnicza Szkoła Widzewa stał się nieco wstydliwy, a przecież odzwierciedlał on dobrze ówczesną rzeczywistość.

   

Filmy  

   
© XXIII Liceum Ogólnokształcące w Łodzi; korzystając z witryny akceptujesz politykę cookies